Uwielbiamy odkrywać różne “perełki”, których w Województwie Opolskim nie brakuje. Jedną z nich jest Muzeum Ceramiki poKolei w Tułowicach.

Muzeum swoją siedzibę znalazło w dawnym budynku PKP w Tułowicach, który podobnie jak cały dworzec przeszedł gruntowny remont. Dzięki staraniom lokalnych władz i pasji miłośników historii, stary budynek dworca stał się domem dla zbiorów porcelitu i wyrobów fabryki porcelitu, a także tułowickiej porcelany.

Muzeum to prawdziwy klejnocik! Może i niewielkie, ale o niezwykłej ekspozycji, która mamy nadzieję przyciągnie tutaj nie tylko miłośników porcelany, ale także i ciekawskich podróżników. Wystarczy wysiąść z pociągu.

Produkowana w Tułowicach porcelana była dawniej eksportowana na cały świat. Fabrykę założył w XIX w. właściciel tułowickiego pałacu –  Ernst von Frankenberg-Ludwigsdorf, ale za jej światowym sukcesem stał jej drugi właściciel – Erhard Schlegelmilch.

W czasach PRL działał tu Porcelit Tułowice, produkujący ceramikę użytkową na ogromną skalę. Dziś w budynku Starej Fabryki Porcelitu w Tułowicach – po drugiej stronie torów działa rodzinna firma Ceramika Wojtaszek podtrzymująca wielowiekowe tradycje ceramiczne regionu.

Muzeum Ceramiki znajduje się przy ulicy Porcelanowej. Obok są także inne “tematyczne” nazwy ulic, jak choćby Przemysłowa, przy której działa wspomniana Stara Fabryka, Porcelitowa czy Ceramiczna.

Można tu zobaczyć zastawy stołowe i deserowe, filiżanki, kubki, kufle, patery (telewizory), wazony, z rozmaitymi wzorami i motywami, produkowane od 1947 do 2001 roku, do kiedy działała Fabryka Porcelitu Tułowice S.A.

Są tu wyeksponowane wyroby ceramiczne, porcelit, a także porcelana. Dzieciom bardzo spodobały się motywy z bajek na porcelicie, czyli mniej szlachetnym krewnym porcelany.

Zebrane kolekcje, katalogi z grafikami, które wiernie zostały odwzorowane na porcelanie, historia, figurki porcelanowe, to wszystko robi ogromne wrażenie.

W Muzeum znajduje się pracownia, w której organizowane są różne zajęcia warsztatowe, m.in. z malowania porcelany, tworzenia biżuterii i mozaik z potłuczonych talerzy, tzw. stłuczek i wiele innych. Muzeum oferuje też 3 godzinny spacer po mieście śladami tułowickiej porcelany wraz z przewodnikiem lub mapką z wyznaczonymi zabytkami.

Z pieskami (jak to do Muzeum nie wolno), my wchodziliśmy na raty. Na zewnątrz jest też charakterystyczna drezyna i parking na rowery. Tuż obok znajduje się Tułowicki Ośrodek Kultury, a także pyszna Restauracja Bistro Finezja, serwująca dania przygotowywane na bazie produktów tradycyjnych i regionalnych i należąca do Szlaku Kulinarnego „Opolski Bifyj”.

Tu zjedliśmy pyszny obiadek, nie zostawiając już sobie miejsca na deser, który podobno najlepiej smakuje w Kawiarni Muzealnej (przy ul. Porcelanowej 2D). Wpadniemy tu innym razem, aby wypić kawkę z tułowickiej filiżanki.

W Tułowicach można dobrze zjeść, a kalorie później spalić np. na spacerze po 6 hektarowym Parku, otaczającym wspomniany Pałac (udostępniony do zwiedzania tylko z zewnątrz, w pałacu obecnie działa internat).